ORGON - OCEAN ENERGII KOSMICZNEJ

BIOFIZYKA ENERGII ORGONU

Czym jest Energia Orgonu?

E
nergia Orgonu jest kosmiczną życiową energią, fundamentalną stwórczą siłą znaną ludzkości od dawna zwłaszcza przez osoby żyjące w kontakcie z naturą, określana wielokrotnie poprzez różne spekulacje naturalistycznych badaczy, lecz teraz została fizycznie wydzielona i zademonstrowana. Orgon został odkryty przez dr Wilhelma Reicha, który zidentyfikował wiele z jego podstawowych własności. Dla przykładu energia orgonowa promieniuje ze wszystkich ożywionych i nieożywionych substancji. Może również z łatwością, choć z różną prędkością, przenikać wszystkie formy materii. Wszystkie materiały oddziaływują z orgonowa energią przez przyciąganie i pochłanianie jej, lub odpychanie i odbijanie. Orgon może być uwidoczniony, zmierzony, sfotografowany i fizycznie odczuty. Jest rzeczywistą, fizyczną energią, a nie jakąś metaforą czy hipotetyczną siłą.

Orgon występuje również w postaci wolnej w atmosferze i w kosmicznej próżni. Jest pobudliwy, ściśliwy, pulsujący spontanicznie, można go rozprzestrzeniać i kurczyć. Orgon wypełnia i ładuje wnętrze danego środowiska, lub też wnętrze danej substancji, ciągle się przemienia w czasie, zazwyczaj w cykliczny sposób. Orgon jest bardzo silnie przyciągany przez żyjące organizmy, materię ożywioną, wodę i samego siebie. Energia orgonowa może normalnie strumieniowo lub swobodnie przelewać się z jednego miejsca na inne w atmosferze, lecz zazwyczaj zachowuje kierunek przepływu z zachodu na wschód, poruszając się z Ziemią, która obraca się nieznacznie szybciej od niej. Jest wszechobecnym medium, kosmicznym oceanem dynamicznej, poruszającej się energii, będącej we wzajemnej łączności z całym fizycznym wszechświatem; wszystkimi żyjącymi stworzeniami, całym systemem pogody i planetami reagującymi na jego pulsacje i przemieszczanie.

Orgon jest powiązany i pokrewny, lecz całkowicie odmienny, od innych form energii. Może na przykład wpłynąć na ładunek magnetyczny ferromagnetycznych przewodników, nie będąc sam magnetycznym ładunkiem. Podobnie może wywołać ładunek elektrostatyczny w izolatorach, pomimo, że sam nie posiada w pełni natury elektrostatycznej. Reaguje w bardzo gwałtowny (zakłócony) sposób w obecności materiałów radioaktywnych oraz "surowego i twardego" elektromagnetyzmu, wygląda to podobnie do podrażnionej protoplazmy. Orgon może być rejestrowany w specjalnie do tego celu zmodyfikowanych licznikach Geigera. Jest również ośrodkiem (medium), poprzez który zakłócenia elektromagnetyczne są przenoszone, w sposób bardziej określony przez starszą koncepcję eteru, pomimo że sam nie posiada elektromagnetycznej natury.

Strumienie orgonowej energii wewnątrz atmosfery ziemskiej wywołują zmiany we wzorcach cyrkulacji powietrza; funkcjonowanie atmosferycznego orgonu jest podstawą kształtowania się (budowy) potencjalnych burz i sztormów, może on wpływać na temperaturę atmosfery, ciśnienie, i wilgotność. Kosmiczna energia orgonu wydaje się również czynnikiem biorącym udział w "pracy" przestrzeni kosmicznej, wpływając na grawitację oraz zjawiska słoneczne. Ciągle jednak, całkowicie wolna masa orgonowej energii nie jest żadnym ze znanych nam dotychczas fizyczno-mechanicznych czynników, ani ich wypadkową. Właściwości orgonowej energii wywodzą się bardziej z niej samej (jej własnej autonomicznej zasady istnienia), coś bardziej na zasadzie dawnych koncepcji witalnej siły życiowej, lub elan vital, aczkolwiek inaczej niż w dawnych tezach występuje ona w postaci wolnej w olbrzymich ilościach uwolnionych w atmosferze i kosmosie. Jest to przede wszystkim pierwotna kosmiczna życiowa energia, a wszystkie inne formy energii pozostają w stosunku do niej jako wtórne w swej naturze.

W świecie ożywionym energia orgonowa jest podstawą głównych procesów życiowych; pulsowania, przepływu, a odpowiedni poziom ładunku biologicznego orgonu determinuje ruch, działanie oraz zachowania protoplazmy i tkanek, na tyle aktywnie mocno, na ile duże jest zjawisko "bioelektryczne". Emocje są wynikiem odpływu i przypływu, ładowania i rozładowywania się orgonu podczas przepływu przez błony każdego organizmu, podobnie jak pogoda jest wynikiem odpływania i przypływania, ładowania i rozładowywania się orgonu w atmosferze. Zarówno organizm jak i pogoda odpowiadają na dominujący charakter i stan życiowej energii w danej chwili. Funkcjonowanie energii orgonu wydaje się występować w całym stworzeniu, w mikrobach, zwierzętach, chmurach burzowych, huraganach i galaktykach. Energia orgonowa nie tylko pobudza i ożywia świat naturalny; jesteśmy zanurzeni w morzu tej energii, bardziej niż ryba zanurzona jest w wodzie. Co więcej, jest to medium (ośrodek); który przesyła emocje i umożliwia postrzeganie, poprzez który, jesteśmy połączeni z kosmosem, który spokrewnia nas ze wszystkim co żyje.

Odkrycie Energii Orgonu przez Wilhelma Reicha oraz wynalezienie Akumulatora Orgonu

P
oczątkowe prace Reicha na temat biologicznej energii rozpoczęły się w 1920 roku, gdy był studentem Zygmunta Freuda, twórcy psychoanalizy. Wczesne teorie Freuda dotyczące ludzkiego zachowania brały pod uwagę, na zasadach metaforycznych, istnienie energii działania, którą nazwał libido. Kiedy Freud i inni psychoanalitycy pomału zarzucali używanie tego terminu Reich odkrył go jako bardzo użyteczną koncepcję i kontynuował sporządzanie ewidencji spostrzeżeń przejawiania się tej siły, która jest podstawą ludzkich emocji, zachowań i seksualizmu.

Obszerne badania kliniczne doprowadziły Reicha do obserwacji wegetatywnych strumieni lub prądów energii emocjonalnej, które występują w zdrowym ciele w stanach głębokiego relaksu, jako następstwo silnego rozluźnienia emocji lub też po bardzo zadowalającym orgazmie genitalnym. Wolna, nieskrępowana ekspresja emocji i naturalne seksualne podniecenie oraz satysfakcja podczas orgazmu były identyfikowane przez Reicha jako wyraz nie powstrzymywanego ruchu energii w ciele. Jeżeli ktoś doświadcza silnego bólu pochodzącego, np. z dziecięcych urazów, a emocje są powstrzymywane na zasadzie; "taki duży chłopczyk i płacze", "dobra dziewczynka, nie złość się", bądź wtedy kiedy następuje długi seksualny przestój, czy też aktywność seksualna jest wzbraniana, cały system nerwowy i mięśniowy bierze udział w procesie tłumienia emocji. Takiemu "powstrzymywaniu" uczuć towarzyszy również większy lub mniejszy niepokój związany z zatrzymywanymi emocjami, lub nawet potencjalnie mogącymi nastąpić przyjemnymi sytuacjami, i to może spowodować pobudzenie powstrzymywanych i przykrych uczuć. Reich zaobserwował, że jeżeli ten rodzaj negatywnej reakcji do uczuć i przyjemności stanie się chroniczny, to taka osoba doświadcza ciągłego usztywnienia i braku czucia pewnych rejonów ciała, wraz z ograniczeniem oddychania i pełnego kontaktu z otoczeniem.

Chroniczne nerwowo-mięśniowe uzbrojenie, jak nazwał ten stan Reich, nie jest stanem naturalnym i występuje w różnym nasileniu w stosunku do przebytego bólu bądź urazu. Kiedy takie uzbrojenie jest stanem ciągłym na zasadzie obranej drogi życia, będzie niszczyło indywidualne, naturalne, biologiczne funkcjonowanie organizmu i wpływało na jego zachowanie nawet w sytuacjach, gdzie nie zaistnieje kolejny ból i uraz. Uzbrojenie takie spowoduje zachowania odrzucające przyjemność i nastawienie na cenzurowanie swoich emocji. Głęboko zakodowane groźby i presja odpowiadająca sztywnym formom życia społecznego, zazwyczaj uniemożliwia jednostce emocjonalne zdrowie i podjęcie skutecznych kroków zmierzających do zmiany sytuacji. Mnóstwo wczesnych pism Reicha koncentruje się na socjalnych, seksualnych i emocjonalnych sprawach.

Reich również dowodził, że seksualny (heteroseksualny) orgazm, gra główną rolę jako centralny regulator cyklicznego rozładowywania zakumulowanego bioenergetycznego napięcia u osoby. Im bardziej intensywne jest rozładowanie płciowe, tym większe zadowolenie, spełnienie i relaks odczuwa po nim dana osoba. Kiedy odczuwana jest chroniczna frustracja w popędzie seksualnym i innych uczuciach, bo są one tamowane bądź represjonowane, olbrzymie napięcie wewnętrzne może wzrosnąć do punktu wybuchu i mogą wystąpić neurotyczne lub nawet sadystyczne pragnienia. Reich odkrył terapeutyczne techniki do uwalniania tamowanych energii emocjonalnych swoich pacjentów. Prowadziły one do uwolnienia zablokowanych przez długi czas uczuć oraz większej satysfakcji z życia, w szczególności w wyniku naturalnego rozładowania emocjonalnego. Czym bardziej pacjenci, w wyniku podjętej terapii, byli zdrowi seksualnie w wyniku prawidłowego życia płciowego ilość tamowanych emocji i napięcie seksualne malało, a neurotyczne symptomy zanikały. Niektóre z wczesnych przyczynków Reicha do teorii i praktyki psychoanalizy były dobrze przyjmowane. Jednak później, gdy skoncentrował się na konsekwencjach znęcania się nad dziećmi oraz tłumieniu uczuć seksualnych, bardziej konserwatywni psychoanalitycy krytykowali go.

Ostatecznie Reich porzucił psychoanalizę. Swoją pracę oznaczył nowym terminem jako Sex Economy (ekonomia seksualizmu). Początkowe obserwacje Reicha dotyczące ludzkich zachowań, emocji, orgazmu i wegetatywnych strumieni doznań zdecydowanie wskazywały na rzeczywistą, namacalną naturę emocjonalnej energii. Do potwierdzania tego punktu widzenia używał później bardzo czułego miliwoltomierza mierzącego poziom bioelektrycznej energii i jej emocjonalnych pochodnych. Był jednak przekonany, że bardzo niski poziom obserwowanej bioelektrycznej aktywności nie może w pełni wyjaśnić potężnych energetycznych mocy obserwowanych w zachowaniu człowieka. Bywało tak w szczególności w odniesieniu do chronicznych głębokich zahamowań psychicznych w przypadku katatonii oraz innych całkowicie zamykających się w sobie (mentalnie) pacjentów. Kiedy ich zablokowane uczucia zostają ostatecznie uwolnione, pacjenci ci mogą doświadczać gwałtownego wylania smutku czy też wściekłości. Później mogą również doświadczać dramatycznego odprężenia muskulatury, spontanicznego pogłębienia oddechu i powrotu do bardziej przytomnego kontaktu.

W tych przypadkach energia emocjonalna pacjentów była powstrzymywana i związana aż do chwili jej ostatecznego uwolnienia poprzez specjalne techniki kliniczne. Te obserwacje wybuchów energii oraz jej uwolnienia zostały wzbogacone przez równoległe obserwacje zjawiska rozładowania emocjonalnego podczas orgazmu płciowego. Bazując na powyższych rodzajach obserwacji było postawienie dokładnych pytań: skąd i w jaki sposób organizmy zdobywają tą energię i jaka jest jej rzeczywista natura? Odpowiedź na to stała się absolutną koniecznością. W tym właśnie momencie swoich badań, w związku z dochodzeniem Hitlera do władzy Reich był zmuszony uciekać z Niemiec do Skandynawii. W Norwegii Reich poszukiwał sposobu na potwierdzenie swojej koncepcji funkcjonowania człowieka. Uczucia przyjemności, jak obserwował, wywoływały wzrost bioelektrycznego ładunku na powierzchni skóry, podczas gdy niepokojowi i bojaźni towarzyszył spadek tego samego zewnętrznego napięcia bioelektrycznego. Osoba o głębokim oddechu i rozluźnionej postawie dawała wyraźniejsze wychylenia miliwoltomierza niż osoba "ściągnięta", zlękniona, ostro "uzbrojona", której historia życiowa zawierała bolesne przeżycia, znęcanie się, emocjonalne prześladowania i brak satysfakcji seksualnej.

Kiedy dziecko dojrzewa do dorosłości i staje się osobą skłonną i zależną od szukania przyjemności lub ich unikającą (poszukującą sytuacji bolesnych), napięcie skóry i inne psychologiczne pomiary przyjmują odpowiednio wysoki lub niski poziom ładunku elektrycznego. Odczuwane ruchy psychiczne organizmu oraz ładunku energetycznego w kierunku "do" lub "od" świata zdarzeń są rezultatem historii życia osoby. Życie w sposób naturalny zmierza do przyjemności, ale wycofywanie się z życia i kurczenie się emocjonalne prowadzi do bólu. Chroniczne bolesne doświadczenia mogą ewentualnie "uzbroić" (zesztywnić) organizm i mogą spowodować trudności w osiąganiu "pełni życia" prowadząc do świata bólu. Na podstawie tych głównych obserwacji Reich stawiał tezę, że podobne procesy mogą być powtarzane w świecie organizmów niższych jak węży, dżdżownic, a nawet mikroskopijnych ameb. Reich wiedział, że ameba nie ma systemu nerwowego, czy mózgu, podobnego do wyższych organizmów, niemniej jednak rozszerza się lub kurczy się zależnie od warunków otoczenia w podobny sposób jak wyższe zwierzęta.

Wierzył w to, że wiele spośród funkcji przypisywanych mózgowi było w rzeczywistości reakcją całego organizmu włączając w to udział autonomicznego systemu nerwowego, lecz przede wszystkim będącymi rezultatem działania sił energetycznych, które zostały udokumentowane przez niego w czasie badań klinicznych i laboratoryjnych. Te prądy biologicznej energii, jak dowodził, funkcjonują tak samo we wszystkich żyjących organizmach. Usiłował, więc zbadać ten pomysł mierząc miliwoltomierzem stany rozszerzania i kurczenia się ameby. Reich udał się do Instytutu Uniwersytetu Mikrobiologii w Oslo i poprosił o przekazanie mu kultur ameby. Tam też wytłumaczono mu, że tego rodzaju proste organizmy nigdy nie były otrzymywane w specjalnych uprawach, ponieważ można je uprawiać (wyhodować) bezpośrednio z naparów trawy i mchów. Reich był całkowicie świadomy teorii powstawania zarazków w powietrzu, lecz był zdziwiony słysząc to, jako że teoria ta nie była używana do wyjaśniania powstawania bardziej skomplikowanych mikrobów, jak ameby. Te bardziej skomplikowane mikroby nie mogły być wyhodowane na przykład z powietrza. Więc Reich wykonał napary z mchu i trawy, lecz także dokonywał bardzo uważnych mikroskopowych obserwacji całości procesu za pomocą, którego miał otrzymać ameby.

Nie zaobserwował wzrastających zarodników na liściach traw jako nowe ameby. Zamiast tego zauważył, że trawa i mech same rozkładają się i dzielą się na małe niebiesko-zielone pęcherzyki. Maleńkie pęcherzyki, po okresie kilku dni, rozwijały się i grupowały razem; po czym formowała się nowa błona wokół grupki. Grupa małych pęcherzyków kręciła się i pulsowała wewnątrz błony przez pewien czas i wreszcie cała rzecz usamodzielniała się i przeistaczała się w nową amebę. Co więcej Reich zaobserwował, że wiele materiałów, zarówno organicznych jak i nieorganicznych tworzy, kiedy umożliwi się im rozkład i wzrost w warunkach sterylnego roztworu, małe niebiesko-zielone pęcherzyki. Ta obserwacja została przyjęta przez akademickich mikrobiologów ze sceptycyzmem, więc Reich wykonał i dostarczył im serię precyzyjnych testów, aby odpowiedzieć na wszystkie ich zastrzeżenia i w bardziej przejrzysty sposób zademonstrować ów obserwowalny proces.

Cała ta specjalna procedura zawierała w sobie długotrwały proces klarowania roztworu tej pożywki, jak ogrzewanie nad ogniem, w celu wyżarzenia części materiałów włożonych do sterylnego roztworu tej pożywki. Jego procedury kontrolne i obserwacje w tej sprawie zostały powtórzone i potwierdzone przez innych współczesnych naukowców i przedstawione Francuskiej Akademii Nauk w 1938 roku. Lecz za mało usatysfakcjonowało to wielu jego krytyków, którzy bezwstydnie odrzucili możliwość powtórzenia eksperymentów, i równocześnie zaatakowali go w norweskiej prasie. Reich używał bardzo dużych powiększeń około 3500-4000 razy, lecz nie używał zwykle wykorzystywanych w badaniach mikrobiologicznych typowych odczynników i procedur, które zabijały życie w tych specjalnych preparatach. Te fakty spowodowały, że przygotowania Reicha byty bardzo różne od tych, przeprowadzanych przez zwykłych mikrobiologów, którzy aż po dziś dzień zabijają i plamią preparaty z "namaszczeniem" i nie widzą wielkiej wartości w obserwacji żywych mikrobów w świetle mikroskopu powiększającego ponad 1000 razy. Dla przykładu, standardowe obrazy z mikroskopów elektronowych nie mogą być wykonane z żywych okazów i próbek.

Reich nadał nową nazwę niezwykłym mikroskopijnym pęcherzykom, które odkrył - "BION". Biony podobnego rozmiaru, kształtu i ruchliwości występowały w świetle mikroskopu, gdy różnego rodzaju materiały były poddawane powolnemu procesowi rozkładu i puchnięcia, lub wtedy, gdy substancja była podgrzewana do stanu rozżarzenia, a następnie zanurzona w sterylnym roztworze pożywki. Gotowanie, klarowanie, czy ogrzewanie próbek do rozżarzenia nie eliminowało bionów z tych upraw (kultur), a nawet uwalniało je w jeszcze większej ilości. Reich badał również pod mikroskopem procesy rozkładu i gnicia artykułów żywnościowych i zaobserwował działanie podobnego bionowego procesu. Biony ukazywały się w kolorze niebieskim i był obserwowany również w podobnym kolorze efekt promieniowania (radiacji). To właśnie podczas tych mikroskopowych badań bionów Reich po raz pierwszy odkrył promieniowanie orgonu, a później, zasady działania akumulatora energii orgonu. Podobnie jak jego odkrycia dotyczące zachowań człowieka, doświadczenia Reicha nad bionami są bardzo złożone i rozległe, aby je w pełni tutaj przedstawić, należy zwrócić uwagę na to, że odbiły się szerokim echem w różnych kręgach naukowych na całym świecie.

Współczesna klasyczna mikrobiologia dokonała odkryć potwierdzających podobne małe pęcherzyki, jednak pierwszeństwo Reicha musi być mu przyznane. Jego odkrycie bionów spowodowało rozwiązanie dwóch równoległych zagadek; pochodzenia pierwotniaków (protozoa) z rozkładających się martwych tkanek roślinnych w naturalnych warunkach, oraz pochodzenia komórek rakowych z energetycznie (emocjonalnie) martwych tkanek ludzkiego ciała. Reich zaobserwował podobne procesy zachodzące w martwej trawie i pozbawionych energii tkankach zwierzęcych: rozpadanie się na biony, po czym następowała spontaniczna reorganizacja bionów w formy pierwotniaków. W obu przypadkach próbek ziemi i tkanek, Reich argumentował, że proces ten jest inicjowany przez utratą ładunku energii życiowej, po której następuje gnicie i rozpad.

Jeden szczególny rodzaj próbki bionowej, z sypkiego plażowego piasku, podgrzany do stanu żarzenia a następnie zanurzony w sterylnym roztworze pożywki, zaowocował niezwykle silnym zjawiskiem promieniowania energii. Pracownicy laboratorium odkryli związki między zbyt długim obserwowaniem próbek, a podrażnieniem skóry, które występowało w miejscach gdzie było przyłożone bionowe środowisko do skóry na pewien czas. Pracując przez wiele godzin w laboratorium Reich zaobserwował ciemną opaleniznę, która powstała przez ubranie w środku zimy. Promieniowanie bionów wywoływało magnetyczne ładunki w metalach znajdujących się w pobliżu, czy też stalowych częściach, pojawiał się także statyczny ładunek na materiałach diamagnetycznych (izolatorach) takich jak gumowe rękawiczki. Film do aparatu przechowywany w sąsiednim laboratoryjnym metalowym pomieszczeniu uległ spontanicznemu zamgleniu.

Reich odkrył, że czymkolwiek owo bioniczne promieniowanie by nie było, zostawało silnie przyciągane przez metale, i natychmiast silnie odbijane i rozpraszane do otaczającego go powietrza. A organiczne materiały absorbowały to promieniowanie i zatrzymywały go (w sobie). Próby zidentyfikowania tego nowego promieniowania przy pomocy tradycyjnych detektorów promieniowania nuklearnego czy elektromagnetycznego nie powiodły się. Reich zauważył również, że powietrze w pomieszczeniach, w których znajdują się pewne szczególne bionowe hodowle stało się w pewien sposób "ciężkie" jakby mocno "naładowane". Kiedy obserwował to powietrze w zupełnej ciemności lub w nocy widoczna była błyskotliwa i jarząca się pulsująca energia. Usiłował zgromadzić tą promieniującą z hodowli bionowych energię wewnątrz sferycznych pojemników otoczonych płaszczem z czystego połyskującego metalu, o którym sądził, że będzie odbijał i utrzymywał promieniowanie wewnątrz.

Jak oczekiwał, metalowy płaszcz zatrzymywał i wzmacniał efekt bionowego promieniowania wewnątrz. Jednak, ku jego zaskoczeniu, odkrył, że bionowe promieniowanie istnieje wewnątrz eksperymentalnego metalowego pojemnika nawet po usunięciu bionowych hodowli ze środka. W rzeczywistości nie było nic, co mogło spowodować usunięcie obserwowanego promieniowania. Wydawało się, że specjalny wykonany w całości z metalu pojemnik był w stanie przyciągać tą samą formę promieniowania, która była obserwowana w przypadku hodowli bionowych, po prostu tylko z powietrza. Reich był przekonany, że ów specjalny pojemnik przechwytuje swobodną atmosferyczną formę tej samej energii, jaka pochodziła od organizmów ożywionych. Nazwał nowo odkrytą formę energii orgonem, wymyślił także sposoby wzmacniania efektu gromadzenia się tej energii w pojemniku, głównie poprzez zwielokrotnienie ilości powłok z metalu i materiałów organicznych. Cały proces kumulacji tej energii był całkowicie pasywny w tym sensie, że nie brały udziału w nim; promieniowanie elektryczne, elektromagnetyczne, magnetyczne czy jądrowe. Dlatego też ten specjalny pojemnik został nazwany akumulatorem energii orgonu.

Pełny krąg klinicznych odkryć dr Reicha, jego doświadczeń z bioelektrycznością, bionami, biogenezą i pochodzeniem komórek rakowych, oraz jego odkryć energii orgonu i akumulatora energii orgonu nie mogą być tutaj zaprezentowane z powodu obszerności tych materiałów, ale kilka powyższych zagadnień zostanie podsumowanych. Akumulator orgonu został wynaleziony i zastosowany ze względu na szczególnie pozytywne działanie wpływające na uprawy i hodowlę zwierząt wystawionych bezpośrednio na działanie skoncentrowanej życiowej mocy w nim zawartej. Została odkryta i udokumentowana również olbrzymia ilość jakościowych efektów działania na fizyczne właściwości powietrza jak i innych materiałów pobudzanych (ładowanych) wewnątrz akumulatora. Reich wraz ze współpracownikami opublikował mnóstwo artykułów badawczych na temat akumulatora energii orgonu, jego niezwykłych właściwości, i zdecydowanie pozytywnych oddziaływań biomedycznych. Te efekty były potwierdzane wielokrotnie, a tradycja badań biofizyki orgonu jest kontynuowana do dziś. Krótko mówiąc możemy rozpoznać kilka znanych właściwości energii orgonu oraz efektów wywoływanych przez akumulator orgonu jak niżej:

Własności energii orgonu:

    wszechobecna, wypełnia wszelkie przestrzenie,
    występuje masowo i swobodnie; kosmiczna i pierwotna (podstawowa) w swej naturze,
    penetruje wszelkiego rodzaju materię; z różnym stopniem prędkości (pulsacji),
    pulsuje spontanicznie, ulega rozszerzaniu i zagęszczaniu (kurczeniu), przepływa w sposób charakterystyczny dla fal wirujących (pulsujący wir),
    możliwa do bezpośredniej obserwacji i mierzenia,
    posiada negatywną (ujemną) entropię,
    bardzo silnie pokrewna do wody; pochłaniana i przyciągana przez wodę,
    akumulowana w sposób naturalny przez żywe organizmy; przez pożywienie, wodę, oddech i poprzez skórę,
    może występować wspólne pobudzenie i przyciąganie (silna reakcja) oddzielnych strumieni energii orgonu, lub też oddzielnych systemów pobudzonych (ładowanych) przez orgon,
    pobudliwa poprzez inne drugorzędne energie (jądrową, elektryczną, elektromagnetyczną, iskrzenie elektryczne, tarcie).
Fizyczne efekty silnego naładowania argonem:
    lekko podwyższona temperatura powietrza w stosunku do otoczenia porównywalnego bez silnego naładowania,
    wyższy potencjał elektrostatyczny, ze zmniejszoną zdolnością do elektroskopowego rozładowywania - w porównaniu z takim samym otoczeniem nie naładowanym,
    wyższa wilgotność i niższy stopień parowania - w stosunku do otoczenia porównywalnego,
    tłumienie jonizacyjnych efektów w napełnionej gazem rurze Geigera-Müllera,
    wzrost efektu jonizacji wewnątrz (bez gazowej) rury próżniowej (o podciśnieniu 0,5µ Hg lub niższym),
    zdolność do powstrzymywania i absorbowania elektromagnetyzmu.
Biologiczne efekty silnego naładowania organem:
    ogólny wagatoniczny stan, emanujący na cały organizm, (stan wagatoniczny - poczucie pełnego spokoju z równoczesnym odczuciem pełni energii),
    wrażenie delikatnego swędzenia i ciepła na powierzchni skóry,
    podwyższona temperatura wewnętrzna i skóry, wypieki (rumieńce),
    zrównoważenie (uregulowanie) ciśnienia krwi i tempa pulsu,
    zwiększona perystaltyka organów wewnętrznych i głębsze oddychanie,
    zwiększone kiełkowanie, pączkowanie, ukwiecenie, oraz owocowanie upraw,
    zwiększona szybkość regeneracji tkanek, leczenia zranień, jak zostało wykazane na podstawie badań nad zwierzętami oraz klinicznych prób z ludźmi,
    zwiększenie wytrzymałości, naładowania, integralności tkanek oraz odporności organizmu,
    wyższy poziom energetyczny organizmu, podwyższona aktywność i żywotność.

Obiektywne sposoby demonstracji energii orgonu

W
ciągu wielu lat zostało opracowanych sporo metod dokumentowania, mierzenia, obiektywnego demonstrowania energii orgonu. Poniżej znajduje się spora lista opisanych w skrócie technik. Niemniej czytelnik, który byłby nimi szczegółowo zainteresowany proszony jest o bezpośrednie zwrócenie się do odpowiedniej literatury po szczegóły.

Pola Bioelektryczne: Reich zidentyfikował różnorodne bioelektryczne zjawiska, które jak sądził, demonstrowały mocniejsze prądy energii działające w ciele. Małe, miliwoltowe prądy "bioelektryczności", jak utrzymywał, były tylko drobnymi częściami tej większej energii obecnej i działającej w ciele. Identyfikował ją jako zarówno emocjonalną jak i seksualną w swej naturze, a która później została ostatecznie zidentyfikowana jako energia orgonu.

Efekt Promieniowania z Upraw (Kultur) Bionowych: Pewne szczególne uprawy bionowe wyhodowane na piasku emitowały silne promieniowanie, które mogło być odczuwalne i widoczne w ciemności. To promieniowanie nie było rejestrowane przez przyrządy służące do wykrywania promieniowania jądrowego czy elektromagnetycznego. Co więcej, to promieniowanie było w stanie zaćmić taśmy filmowe, wywołać statyczny ładunek na izolatorach i magnetyczny ładunek w metalowych elementach wyposażenia laboratorium.
Obserwacje Atmosferyczne oraz obserwację w Ciemni - ORGONOSKOP: Reich zaobserwował i podzielił różnorodne zjawiska, które mogły być widoczne w otwartej przestrzeni zaciemnionych pomieszczeń gołymi oczami przyzwyczajonymi do tych warunków. Były obserwowane błyskotliwe, podobne do mgły formy, oraz tańczące, świecące drobne punkty. Aby wykazać ich realność zostały wymyślone różnorodne techniki demonstrowania, a nawet wynaleziono nowe przyrządy służące do tego celu. Jeden z nich, to ORGONOSKOP zbudowany z pustych rur, obiektywów i fluorescencyjnego ekranu do powiększania różnych subiektywnych zjawisk świetlnych. Skonstruowano również olbrzymi akumulator orgonu (wielkości pokoju), a doświadczenia w nim przeprowadzone wzmocniły i wyjaśniły wiele zjawisk. Zidentyfikowano, więc i określono specjalną jednostkę orgonu, której prawa działania zmieniały się zgodnie z kosmicznymi i atmosferycznymi czynnikami. Te mikroskopijne cząsteczki były również obserwowane w świetle dziennym gołym okiem przez większość osób oglądających to zjawisko. Zaobserwowano również, że Ziemia, podobnie jak indywidualne istoty żywe, posiada swój "orgonowy płaszcz" lub pole orgonowe.
Zdjęcia rentgenowskie: Reich zaobserwował rentgenowskie "duchy" zjawiska (spontaniczne, niewyjaśnione zamglenia klisz rengenowskich), które mogły być wyjaśniane jako efekty działania promieniowania orgonu lub energii życiowej. Opublikował kilka zdjęć, na których "duchy" były wywołane celowo przez pobudzenie energii orgonu promieniowaniem rentgenowskim.
Zdjęcia promieniowania Orgonu: Reich zaobserwował, że wytwarzane przez niego specjalne "promieniujące" uprawy bionowe mogły powodować zamglenie klisz fotograficznych zamkniętych w metalowych pojemnikach trzymanych w pobliżu. Promieniujące hodowle bionowe uprawiane na talerzu ustawione pod kliszą były w stanie wywołać na niej obraz hodowli wraz z jej zawartością. Ostatnio Thelma Moss z UCLA wykazała, że zdjęcia pól energii życiowej mogą być wykonywane bez elektrycznego pobudzania (tak samo jak zdjęcia wg. techniki Kirliana) bez wzmacniania pól energetycznych; przez położenie na kilka dni żyjących obiektów na kliszy wewnątrz zaciemnionego akumulatora orgonu, co w prawidłowych warunkach powoduje pozostawienie obrazu.
Miernik pól energii Orgonu: Reich zaadaptował urządzenie do mierzenia siły pól energii orgonu. Przy pomocy cewek Tesli i specjalnego akumulatora zbudowanego z metalowych płyt, urządzenie było w stanie mierzyć różnice między poziomem energii ludzi lub przedmiotów.
Urządzenie do demonstracji pulsacji energii orgonu: Reich pokazywał, że pulsacja energii orgonu wielkiej metalowej kuli jest zdolna przejść na małe metalowe kule lub organiczne wahadełko zawieszone w pobliżu.
Różnica temperatur w akumulatorze (T0-T) : Akumulator poprzez mocne ładowanie, w czasie słonecznych i jasnych dni, gdy ładunek energetyczny powierzchni Ziemi jest duży, wywoływał nieco wyższą temperaturę w swoim wnętrzu niż w najbliższym otoczeniu lub identycznym naczyniu kontrolnym. Efekt ten znikał w czasie sztormów, pogody deszczowej, kiedy ładunek orgonu powierzchni Ziemi jest słaby, (ale za to silny w atmosferze). Wyniki tych doświadczeń z temperaturą były wykonywane wielokrotnie celem sprawdzenia, ponieważ wykazują, że energia orgonu funkcjonuje przeciwnie do drugiej zasady termodynamiki (ujemna entropia).
Elektrostatyczny efekt pracy akumulatora: Elektroskop trzymany w środku akumulatora orgonu traci swój ładunek znacznie wolniej niż identyczny elektroskop w wolnej przestrzeni czy w kontrolnej komorze nie ładowanej orgonem. Częściowo naładowany lub całkowicie rozładowany elektroskop włożony do akumulatora orgonu ładował się jakby spontanicznie sam. Podobnie jak zjawiska temperaturowe, elektrostatyczne efekty znikają podczas pogody deszczowej i burz, gdy ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest słaby.
Wzmacnianie i tłumienie jonizacji wewnątrz akumulatora: Liczniki ładunku i tuby Geigera-Müllera znajdujące się wewnątrz bardzo silnie naładowanego akumulatora przez kilka tygodni czy miesięcy, wydawały się być "martwe" przez pewien czas, lub czasami wykazywały jakieś słabe i nieregularne zliczenia, ale mogło to być spowodowane błędami odczytu pochodzącymi z promieniowania tła. Reich skonstruował próżniowe rury, które nazwał vacor tubes (podobne w swojej konstrukcji do licznika GM, ale opróżnione znacznie poniżej poziomu, w którym mogłaby wystąpić jonizacja). Zostały one podłączone do detektora promieniowania radioaktywnego i początkowo nie odnotowywały żadnych zliczeń. Następnie po bardzo silnym naładowaniu ich w akumulatorze orgonu przez okres kilku tygodni czy miesięcy te same próżniowe rury "vacor tubes" zaczęły wykazywać bardzo duże ilości zliczeń na minutę pochodzących z tła, nawet przy bardzo niskim napięciu pobudzenia (zasilania w układzie GM). Wyniki tych doświadczeń stoją w sprzeczności z klasyczną interpretacją zjawiska jonizacji wewnątrz licznika GM, a nawet z klasyczną interpretacją zjawiska radioaktywnego rozkładu.
Zjawisko parowania wody i wilgotności w akumulatorze (EV0-EV): Współczesne badania wykazują, że akumulator ma zdolność wytwarzania wewnątrz nieco wyższej wilgotności niż w otoczeniu, co powoduje zahamowanie parowania wody z otwartych naczyń trzymanych w jego wnętrzu. Podobnie jak w przypadku innych zjawisk w akumulatorze ten efekt zanika przy deszczowej pogodzie.
Atmosferyczna pulsacja orgonowej energii i jei przeciwny potencjał: Bazując na obserwacjach zjawisk termicznych, elektrostatycznych i jonizacyjnych i ich charakterystyk w akumulatorze orgonu Reich zidentyfikował prawa i wzorce energetycznych cykli funkcjonujących w atmosferze i na powierzchni Ziemi. Te obserwacje poprowadziły dalej do odkrycia przeciwnego potencjału pracy wykonywanej przez energię orgonową, będącego zaprzeczeniem zasad termodynamiki, co wyjaśniło, dlaczego naturalne systemy orgonowe (jak organizmy, system pogodowy, planety) utrzymują wyższą koncentrację energii niż otaczające je środowisko. Z dwóch systemów orgonicznych silniejszy będzie "wysysał" energię ze słabszego, aż do jego całkowitego wyczerpania lub osiągnięcia pewnej maksymalnej pojemności własnej. Później może nastąpić rozładowanie. W czasie słonecznej, jasnej pogody ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest silny i gdy jest stabilny lub jest w fazie wzrostu uniemożliwia jakikolwiek widoczny wzrost zachmurzenia. Jeżeli burze i deszczowa pogoda dominują ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest słaby, podczas gdy ładunek atmosferyczny jest wysoki. Ta utrata ładunku orgonowego powierzchni Ziemi powoduje zwolnienie aktywności żyjących stworzeń, a działanie akumulatora w tym czasie jest osłabione.
Miliwoltomierz: Prawie wszystkie przedmioty i organizmy wraz z otaczającym je środowiskiem, włączając w to powietrze, wodę i samą Ziemię, posiadają ładunek, który zwiększa się i zmniejsza w cykliczny czy pulsujący sposób, w rytmie kosmicznych jak i meteorologicznych czynników. W istotach żywych wyższy potencjał wywołuje okresy większej aktywności fizycznej i emocjonalnej, podczas gdy niski potencjał wyznacza okresy mniejszej aktywności. W naturze, wysoki potencjał atmosferyczny oznacza okresy zachmurzeń z silnymi burzami, podczas gdy wysoki potencjał Ziemi powoduje warunki bezchmurne. Maleńkie prądy są znakomitymi prognostykami biologicznych procesów zachodzących w otoczeniu, ale same w sobie są zbyt słabe, aby były czynnikami wywołującymi je. Reich oraz inni badacze, którzy zajmowali się tymi małymi potencjałami napięć (np. H. S. Burr) postrzegali je jako przejawy większych, wszechobecnych naturalnych zjawisk, które energetycznie łączyły razem Słońce, Księżyc, Ziemię, system pogodowy i wszystkie żyjące stworzenia.
Badania w Podnoszeniu Wzrastania Roślin i Upraw: Sadzonki, ziarna i rośliny pobudzone w akumulatorze dawały większy stopień wzrostu plonów i owocowania. Jest to jeden z silniej przemawiających i szeroko powtarzany eksperyment z akumulatorem orgonu. W swoich własnych doświadczeniach widziałem sześciokrotne zwiększenie długości kiełków fasoli mung wewnątrz akumulatora orgonu w stosunku do kontrolnej grupy kiełków. Stopień kiełkowania, wzrostu, pączkowania, ukwiecenia i owocowania może być zwiększony przez naładowanie ziaren w akumulatorze. Nasiona mogą rosnąć bezpośrednio w akumulatorze lub być tam ładowane przez kilka godzin, dni czy tygodni przed wysianiem. Wzrost wydajności może być również osiągnięty przez ładowanie samej wody i następnie podlewanie nią upraw na zewnątrz.
Badania nad zwierzętami: Przeprowadzono kontrolowane badania skutków bezpośredniego promieniowania energii orgonu z akumulatora orgonu na myszach; osobnikach zranionych oraz mających zmiany nowotworowe. Badanie te potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia Reicha, że tkanki z większym ładunkiem energetycznym orgonu goją się szybciej, a wzrost raka jest zwolniony lub zatrzymany w stosunku do porównywalnych tkanek energetycznie osłabionych. Te odkrycia unieważniły wiele aspektów teorii dotyczących DNA na temat odróżniania komórek, które pokazały, że są bardziej pod bezpośrednim ustrojowym wpływem życiowych pól energii własnego organizmu.
Badania nad ludźmi: Oprócz klinicznych badań przeprowadzonych przez Reicha i jego współpracowników wiatach 40-tych i 50-tych, bardzo niewiele uczyniono w USA nad zbadaniem bioenergetycznych wpływów akumulatora na ludzi. Wszystkie badania nad tym tematem zostały zatrzymane przez policję medyczną w 1950 roku. Niemniej ostatnie badania w Niemczech potwierdziły te wpływy. Generalnie osoby siedzące wewnątrz akumulatora, będą odnosiły różne wrażenia - ciepła, zarumienienia, a czasami uczucia swędzenia na powierzchni skóry, temperatura ich ciała będzie wzrastała, występowały będą rumieńce, podczas gdy ciśnienie krwi i tętno będą się normalizowały do wartości średniej i optymalnej, bez względu na to, czy pierwotnie były zbyt wysokie czy niskie. Prawidłowo używany akumulator ma wyraźny wagatoniczny i ożywiający wpływ.

Okrycie niezwykłej energii przez innych uczonych

B
adania wielu naukowców-naturalistów pokazały przez lata obserwacji i doświadczeń istnienie i działanie w naturalnym świecie zasad energetycznych podobnych do energii orgonu. Najwcześniejsza chińska medycyna uznawała istnienie takiej siły, a tradycyjna akupunktura opierała się na takich energetycznych zasadach istniejących w ciele ludzkim. Punkty akupunktury nie pokrywają się z zakończeniami nerwów, a najlepsi akupunkturzyści nie korzystają z "zachodnich" modeli fizjologicznych do wyjaśnienia skutków jej działania. Nie przyjmując istnienia życiowej energii, "zachodnia" medycyna nie potrafi wyjaśnić skutków akupunktury i sprzeciwiła się jej stosowania w Stanach Zjednoczonych. Akupunktura działa również na zwierzęta obalając tym samym zaistnienie efektu "placebo". Starożytne teksty z Indii również odnoszą się do energii życiowej zwanej tam Prana, a nawet podają mapy punktów Nila (podobne do punktów akupunktury) na słoniach.

Teksty pochodzące ze starożytnych Chin i Indii mówią o energii, która jest nabierana poprzez oddech i przepływa przez ciało poprzez wielorakie meridiany. Zdrowie jest uwarunkowane przez swobodny niehamowany przepływ tej energii, podczas gdy choroba występuje wtedy, gdy blokowany jest swobodny przepływ energii witalnej. Jest to bardzo zbliżone do idei energii orgonu, pomimo, że Azjaci mówią niewiele na temat swobodnego wyrażania emocji i właśnie to oni również zalecali świadomą kontrolę emocji i seksualnych uczuć (powstrzymywanie orgazmu). W przeciwieństwie do nich Reich taką nieustanną samokontrolę i chroniczne ograniczanie się uznawał za podstawową przyczynę blokowania i tłumienia energii życiowej.

W tradycji zachodniej "witaliści" osiemnastego i dziewiętnastego wieku również dyskutowali o istnieniu biologicznej energii lub życiowej siły, która była nazywana magnetyzmem zwierzęcym, siłą psychiczną, siłą odyniczną (od germańskiego boga Odyna), elan vital (wg. Bergsona "pęd życia"). W rzeczywistości Mesmer mówił o magnetyzmie zwierzęcym jako o atmosferycznym fluidzie, który otaczał, elektryzował i ożywiał istoty żyjące i mógł być przekazywany przez terapeutów na odległość. Mesmer był nauczycielem Charcofa, który był z kolei, nauczycielem Frued'a, pierwszego mentora Reicha. Reich studiował również z innymi witalistami jak Kammerer i Bergson. Ostatecznie jednak tradycja witalistyczna pozostała uporczywie przemilczanym punktem widzenia w biologii.

Współcześnie Reich zaliczał również Harloda S. Burr'iego z Uniwersytetu w Yale do naukowców, którzy popierają zasadę witalnej czy dynamicznej energii w naturze. Burr dowodził istnienia ogromnych ilości energii w postaci elektrodynamicznych pól działających w naturze wpływających na pogodę i istoty żywe. Z kolei biolog Rupert Sheldrake w podobny sposób doszedł do odkrycia teorii pól morfogenetyczych, co też wywodzi się z tej tradycji. Zarówno prace Burr'a, jak i teoria Sheldrake'a dostarczyły dynamicznego i energetycznego wyjaśnienia naszego naturalnego dziedzictwa, usuwając na bok teorię biochemiczną DNA. Ostatnio, wydawcy akademickiego pisma New Scientist nazwali książkę Sheldrake'a "najlepszym kandydatem do spalenia", jakiego ostatnio widzieli.

Chirurg Robert O. Becker rozwinął te podstawowe zasady w najbardziej zadziwiający sposób. Jego wczesne badania doprowadziły do odkrycia klasy urządzeń służących do elektrycznego pobudzania leczonych kości i usuwania bólu. A późniejsze prace ujęły te zasady i doprowadziły do takiego rozwoju, że potrafił sztucznie pobudzać proces odtwarzania amputowanych kończyn myszy, w sposób podobny do tego jak salamandra czy pająk odtwarzają utracone kończyny. Ten sposób odrastania kończyn jest w naturze ograniczony wyłącznie do organizmów mniej skomplikowanych i generalnie nie istnieje wśród ssaków takich jak myszy, króliki czy ludzie. Odrastanie amputowanych kończyn nigdy wcześniej nie było demonstrowane u myszy czy u jakiegokolwiek innego ssaka.

Prace Beckera zadały dotkliwy cios i zachwiały biochemiczną teorią ujmującą zasady funkcjonowania komórek i DNA jak i teorii mówiącej, że bioelektryczne pola istot są nic nieznaczącym "produktem ubocznym" chemicznego metabolizmu, podobnie jak elektryczne pole otaczające pracujący silnik. Prace te udowodniły, że energetyczne pola zwierząt były pierwotnymi przyczynami wzrostu i gojenia, tak jak w przypadku prac Reicha. Becker przygotowywał się do powtórzenia doświadczeń odrastania kończyn na ludziach, gdy biomedyczne środowiska zareagowały z silnym oburzeniem sprzeciwiając mu się, następnie poprzez prowokacje i oszczerstwa doprowadziły do zakończenia jego poszukiwań i ostatecznie do zamknięcia prowadzonego przez niego laboratorium.

Następnym witalistą naszej ery jest Bjorn Nordenstrom, dyrektor Karolińskiego Instytutu Radiologicznego w Szwecji. Nordenstrom, podobnie jak Reich, badał zjawisko pojawiania się pewnych form "duchów" przy badaniu promieniowania rentgenowskiego, tj. spontanicznego powstawania mglistych śladów na kliszach rentgenowskich. Pojawiały się jako smugi, podobne do dymu z papierosa albo jako formy zbliżone do kół na zdjęciach rentgenowskich pacjentów, a czasami były nawet widoczne na ekranach urządzeń do rentgenowskiego prześwietlania bagaży pasażerów na lotniskach. Pojawienia się ich nie można było przewidzieć i większość radiologów uważało je za utrapienie. Niemniej Nordenstrom badał je i obserwował wyraźne wzory w połączeniu z bioelektrycznymi polami pacjentów. Podobnie jak Reich również odkrył i zmierzył prądy bioelektryczne ciała. Jego skrupulatne poszukiwania zostały zawarte w książce pod tytułem: "Zamknięte biologiczne obwody elektryczne: kliniczne, doświadczalne i teoretyczne dowody istnienia dodatkowego obwodu cyrkulacyjnego." Po silnej kampanii reklamowej w medycznej prasie USA, sprzedał mniej niż 200 egzemplarzy tej książki, dowodząc tym pogardy głównego nurtu doktorów dla jakichkolwiek nowych odkryć, które wspierałyby zasadę życiowej energii, nawet o czysto bioelektrycznej naturze. Nie mogąc znaleźć poparcia dla swoich badań na zachodzie, Nordendstrom ostatnio przeprowadził się do Chin, aby kontynuować swoje kliniczne poszukiwania.

Inni naukowcy, biolodzy wnioskowali o istnieniu takiej życiowej siły na podstawie swoich doświadczeń. Z chwilą, gdy dostarczali dowodów potwierdzających swoje tezy, byli bardzo ostro atakowani. Na przykład, francuski naukowiec Louis Kenrran, poświęcił lata na odkrycie bardzo efektownych i prostych doświadczeń demonstrujących, że podstawowe chemiczne pierwiastki byty przemieniane (transmutowane) przez żywe stworzenia. Dla przykładu kury karmione dietą pozbawioną wapna nie składały "miękkich i kruchych" jajek, aż do chwili, gdy z diety został wyłączony krzem. Gdy w diecie zabrakło krzemu, składały "miękkie i kruche" jajka bez względu na to jak dużo wapna podawano w pożywieniu. Podobne zjawisko występowało w przypadku laboratoryjnych myszy, których proces gojenia się złamanych kości przebiegał bardzo szybko, gdy w diecie znajdowało się dużo organicznego krzemu, ale nie tak szybko w przypadku zmniejszenia jego ilości, a podania więcej wapna.

Te doświadczenia zdecydowanie świadczą o tym, że krzem z diety był przetwarzany na wapno wewnątrz organizmu zwierząt. Kervran doświadczalnie wykazał kilka innych tego typu transmutacji, które zostały potwierdzone przez innych naukowców w Japonii oraz Europie. Doszedł do wniosku, że musi tutaj występować jakaś nieznana biologiczna energia, która powoduje przeprowadzanie tych transmutacji. Kiedy jednak napisał do najbardziej znanych amerykańskich badaczy o pomoc w zdobyciu wyposażenia pracowni dla ważnych doświadczeń, został niegrzecznie poinstruowany, aby "przeczytał sobie uwagi wstępne w podręczniku do biologii". W Stanach Zjednoczonych Kenran jest bardziej znany wśród lekarzy homeopatów i farmerów niż wśród uniwersyteckich profesorów. Jeżeli jednak Kervran ma rację - a eksperymentalne dowody wykazują, że ma rację - to podręczniki do biochemii powinny być poprawione. Jak to wskazał Kervran biologia i biochemia są dwoma zupełnie odrębnymi dziedzinami i nie powinny być ze sobą mieszane.

Biologia jest zainteresowana rozpatrywaniem obserwowalnych zjawisk, podczas gdy biochemia próbuje wyjaśniać obserwowane fakty przy pomocy chemicznej teorii, która zakłada elementarną niezmienność. I te właśnie podstawowe założenia są błędem i częścią kłamstwa. Inny francuski uczony Jacques Benveniste demonstrował, jakie zasady energetyczne działają w homeopatycznych roztworach. Jego eksperymentalne prace zostały z powodzeniem powtórzone przez niezależne laboratoria w innych krajach, aby usatysfakcjonować krytyków, ale to nie wystarczyło. Za robienie swoich odkryć, które dały później wsparcie wielu homeopatycznym fizykom (często prześladowanym i więzionym w USA) naukowy magazyn Natura stworzył "uderzeniową drużynę" fałszywych badaczy, demaskujących (wg. nich) tzw. magików, kontrowersyjnych wydawców, i badaczy laboratoryjnych pod pozorem oceny ich laboratoryjnych procedur.

"Gliniarze" pisma naukowego Natura narobili zamieszania wokół laboratorium Benvenista, zniechęcili jego pracowników przez zakrzyczenie oraz przez podłożenie spreparowanych dowodów, po czym ostatecznie nakazali go opuścić. Natura konsekwentnie starała się obsmarowywać Benvenistę w swoich wydaniach, ale nigdy faktycznie nie obaliła jego pracy poprzez odpowiedź doświadczalną. Taka jest osnowa i fala intryg w tradycyjnej nauce akademickiej począwszy od lat 80-tych. W badaniach naukowych atmosfery, tradycja dynamicznych sił, które mają wpływ na całe regiony była zachowywana przez pewien czas, przez starszych meteorologów, którzy korzystali raczej z teorii prądów powietrznych niż teorii frontów do przewidywania pogody. Teoria prądów powietrznych w sposób bardziej spójny koncentrowała się na prądowych ruchach powietrza (jak się je dziś nazywa silnymi prądami - jet streams). Dla przykładu, gdy patrzy się na dynamiczne obrazy chmur z satelity nie widzi się frontów, lecz strumieniowe ruchy chmur.

Reich niezależnie odkrył podstawową konfigurację tych prądów, na wiele lat przed tym, zanim pierwszy satelita został zainstalowany. Charles G. Abbot, szef Smithsonian Astrophysical Observatory w 50-tych latach używał podobnej koncepcji energetycznej do przewidywania pogody na miesiące wcześniej. Został jednak zignorowany a sposób uznany za niedorzeczny z powodu niesamowitej ich dokładności. Irving Langmuir, jeden z inicjatorów techniki obsiewania chmur, kiedyś demonstrował tą technikę w Nowym Meksyku i spuścił ulewne deszcze na całe terytorium Ohio. Ostrzegał zawsze swoich współpracowników o takim niebezpieczeństwie. Obsiewanie chmur, opłacane w milionach federalnych dolarów, funkcjonuje dzisiaj tak, jak gdyby prace Langmuir'a nigdy nie miały miejsca i całkowicie odmawia się odpowiedzi na te doświadczenia. Odrzucają istnienie daleko idących groźnych efektów obsiewana chmur na wielkich przestrzeniach, wiedząc o tym, że jeżeli stanie się to wiadome opinii publicznej będą musieli zaprzestać tego procederu.

Między fizykami, idea występowania energii w przestrzeni została ucieleśniona w postaci eteru, która to koncepcja sięga setki lat wstecz. Teolog i fizyk Izaak Newton zdecydowanie utrzymywał, że musi istnieć statyczny eter, aby oddzielał ziemskie stworzenie od bezpośredniego wpływu i porządku nieba. Taką rolę eteru sugerował Newton, przynależną tylko do antropomorficznego Boga, (w którego w tamtym czasie wiara była wymagana tak, że niewierzących bezwzględnie torturowano i palono na stosach). Przez lata martwy, nieruchomy eter nie został nigdy odkryty. Niemniej dynamiczny eter został obiektywnie zademonstrowany przez Daytona Millera. Miller również wyjaśnił, dlaczego pierwsze próby zmierzenia eteru nie udały się. Po pierwsze, zaobserwował, że eter jest naładowany przy powierzchni Ziemi i porusza się szybciej na większych wysokościach niż w dole.

Pierwsze próby pomiarów miały miejsce wyłącznie na małych wysokościach, w ciężkich kamiennych budynkach czy suterenach. Po drugie, dynamiczny eter jest odbijany przez metale, a pierwsze próby były przeprowadzane przy pomocy instrumentów, które zazwyczaj najważniejsze swoje elementy miały schowane w metalowych obudowach. Miller odkrył, że przeprowadzanie doświadczeń nad dryfującym eterem na szczycie góry, wewnątrz konstrukcyjnie słabego budynku, bez metali i gęstych materiałów w oknach sprawia, że eter może być wykryty i zmierzony. W ciągu 30 lat swoich badań przeprowadził ponad 200 tysięcy oddzielnych pomiarów. Kontrastem do tego są sławne doświadczenia Michelson'a- Morley'a, pomiary były przeprowadzone w czasie czterech godzin a całość doświadczenia nie zajęła więcej niż dwa dni w 1887 roku.

Doświadczenie Michelson'a-Morley'a jest szeroko i błędnie przytaczane jako dowód całkowitego niepowodzenia wykrycia eteru. Stanowiło również podstawę do zarzucenia teorii eteru na korzyść teorii "pustej przestrzeni" i dynamiki cząsteczkowej. Intensywne prace Millera w poszukiwaniu eteru nigdy za jego życia nie zostały odparte, ale były pogardliwie porównywane do "poszukiwania wiecznego ruchu". Po jego śmierci zwolennicy teorii pustej przestrzeni odetchnęli z wielką ulgą. Dziś, każdy podręcznik do fizyki zaczyna się od kłamstwa, że "eter nigdy nie został odkryty i zmierzony". Należy zwrócić uwagę na fakt, że teorie relatywnej i kwantowej dynamiki, plus rozszerzającego się wszechświata i teorii "wielkiego wybuchu" (big bang) zostały kompletnie zdruzgotane przez odkrycie energii w przestrzeni i wielu fizyków, którzy trzymają się religijnie swoich teorii, odmawiają nawet spojrzenia na tego typu dowody.

Co gorsza, dyscyplina fizyki stała się szybko wzrastającym przemysłem skierowanym na cele militarne, z wielobilionowymi nakładami w dolarach na podtrzymanie mocy atomowych i wytwarzanie bomb, badanie cząstek w akceleratorach i finansowanie eksperymentów typu "gwiezdne wojny". Te poszukiwania i działania tak naprawdę nie przyniosły żadnych rzeczywistych owoców dla ludzkości, lecz stały się samonapędzającym "przemysłem badawczym" z multibilionowymi nakładami finansowymi, który, podobnie jak przemysł medyczno-faramceutyczny jest zagrożony do spodu tymi odkryciami pierwotnej, kosmicznej życiowej energii. Niestety społeczność fizyków reaguje na te nowe odkrycia z taką samą arogancją i złośliwością, która charakteryzuje również reakcje środowiska medycznego na kosmiczną życiową energię. Na przykład następcy Einsteina bywali ostatnio oskarżani w prasie amerykańskiej na zasadzie "uderzenia w plecy" i objęci zostali złośliwymi zakazami i cenzurą. Dopiero pojawiający się nowy magazyn "Etyka Naukowa - Scientific Ethics", przez pewien krótki czas zaczął w końcu ujawniać te brudne poczynania.

Bardzo interesujący w pracach Reicha jest fakt, że dynamiczny eter Millera był bardziej aktywny na wyższych poziomach oraz, że byt odbijany przez metale. Zdolność do odbijania się od metali i zwiększona aktywność na dużych wysokościach była podstawową własnością energii orgonu, która całkowicie niezależnie została odkryta przez Reicha. Orgon również wypełniał wiele innych podstawowych własności eteru. Będąc wszechobecny, dostępny w dowolnych ilościach stawał się ośrodkiem przy pomocy, którego można było przenosić wzbudzenie elektromagnetyczne. Poza tym orgon spontanicznie pulsuje, nakłada się i bezpośrednio bierze udział w tworzeniu się zarówno materii jak i życia. Ale nawet bez używania słowa tabu "eter", czy też jeszcze bardziej nieestetycznego słowa "orgon", inna grupa fizyków wykryła, czy też wywnioskowała, że istnieją dynamiczne energetyczne prądy działające w głębokiej przestrzeni kosmicznej.

Amerykański astrofizyk Halton Arp zrobił tak wiele zdjęć pomostów energetyczno-materialnych pomiędzy obiektami w głębokiej przestrzeni kosmicznej, w miejscach gdzie takich pomostów energetyczno-materialnych być nie powinno, że ostatecznie zabroniono mu dostępu do wielkiego amerykańskiego teleskopu. Jego proste zdjęcia obaliły teorię pustej przestrzeni, rozszerzającego się wszechświata i teorii "wielkiego wybuchu" przy pomocy prostego kliknięcia migawki aparatu. Tak wielka była nienawiść do jego pracy, że ostatecznie musiał wyjechać do Niemiec, aby kontynuować badania. Następny sławny fizyk Hannes Alfven, również był głęboko oskarżany przez współczesnych mu naukowców za sugerowanie, podobnie jak Reich, że przestrzeń jest wypełniona strumieniami prądów plazmatycznej energii. Po dziś badacze przestrzeni kosmicznej odmawiają wysłania satelity w miejsca przez niego wskazane, ponieważ mogliby tym potwierdzić teorię, że przestrzeń jest bogata energetycznie. Faktycznie fizyka jest dzisiaj w stanie zamieszania i desperacko usiłuje dostarczyć nowych dowodów na nieobecność i nieistnienie energii w przestrzeni, aby utrzymać teorię "wielkiego wybuchu", relatywistycznej i kwantowej dynamiki, i konieczność milionowych nakładów dolarów, które wspierają prace badawcze i religię "pustej przestrzeni", i ich instytucjonalnych popleczników.

Wiele z powyższych finansowanych idei badawczych, nie dokonało żadnych odkryć do dzisiaj na temat związków plam słonecznych z pogodą. Dziennikarze pism naukowych do dziś rutynowo utrzymują fałszywe przekonanie, że nie zostały odkryte żadne związki pomiędzy ziemią a powierzchnią słoneczną, podobnie jak podręczniki do fizyki ciągle trwają przy fałszywym twierdzeniu, że "eter nigdy nie został odkryty". Prawdą jest to, że związki te nie mogą być prawdziwe, ani mieć żadnego sensu z punktu widzenia fizycznych teorii "pustej przestrzeni". Wymagają one ośrodka medialnego zarówno w atmosferze jak i w przestrzeni międzyplanetarnej, poprzez który wzbudzenia i wpływy mogą być przenoszone niezależnie od warunków termicznych czy zjawisk ciśnieniowych, siły, która rozchodzi się w powietrzu szybciej niż prądy powietrzne i równie szybko może rozprzestrzeniać swe wpływy poprzez odległe przestrzenie kosmiczne. Ponownie orgon Reicha doskonale pasuje do tych opisów.

Wykonano też inne badania, które pokazały, że istoty żyjące oraz stan fizyko-chemiczny wody są wrażliwe na pogodę i czynniki kosmiczne w sposób niemożliwy do wytłumaczenia przy pomocy prostych mechanicznych zjawisk, takich jak światło, temperatura, wilgotność czy ciśnienie. Frank Brown z Northwestern Unieversity poświęcił dziesięciolecia na wykazanie, że biologiczny zegar istot żywych jest wrażliwy na cykl księżycowy oraz inne siły kosmiczne. Nikt za jego życia nie był w stanie obalić jego teorii, lecz dziś, po jego śmierci, odkrycia te są powszechnie ignorowane. Podobnie ma się rzecz z badaniami włoskiego chemika Giorgio Piccardi, który wykazał, że fizyko-chemiczne właściwości wody zmieniają się w zależności od magnetyzmu, plam słonecznych oraz innych kosmicznych zjawisk. Jego prace podsyciły w Europie zainteresowania badaniami nad magnetycznymi wpływami na wodę i doprowadziły do nowych metod redukowania osadów w kotłach przemysłowych i domowych.

Magnetyzm właściwie zastosowany może zmienić właściwości rozpuszczalności wody, umożliwiając rozpuszczanie substancji w roztworach, których stężenie staje się wyższe niż normalne w danej temperaturze. W USA te badania były przyjmowane z drwiną, jako że każdy podręcznik do fizyki mówi, że magnetyzm nie ma wpływu na własności wody. Również większość chemicznych laboratoriów używa magnetyzujących urządzeń do mieszania swoich chemicznych roztworów, zamiast starego typu "ręcznych" szklanych prętów; te narzędzia do magnetycznego pobudzania powinny, jeżeli Piccardi ma rację (a ma), zmienić chemię i spowodować przyspieszenie ilościowe oraz krzywe miareczkowania chemicznych reakcji przeprowadzanych w polu magnetycznym. Tak, więc, nowe odkrycia są w USA ignorowane, podczas, gdy za granicą nowe urządzenia oparte na nich wchodzą na rynek. Podobnie systemy domowego magnetyzowania wody są dziś powszechne w Europie, zastępując w wielu przypadkach jonowe urządzenia do zmiękczania wody, ze wszystkimi ich torebkami i workami soli.

W tym czasie w USA przemysł zajmujący się zmiękczaniem wody, w zmowie z dogmatycznymi środowiskami akademickimi i politykami wprowadził w kilku stanach zakaz prawa sprzedaży urządzeń do magnetycznego zmiękczania wody. Prace Piccarda daleko wykraczały poza proste magnetyzowanie wody. W pewnym momencie badań przystąpił do wyizolowania nieznanej kosmicznej energii, która wpływała na jego chemiczne doświadczenia w sposób zbliżony do działania silnych pól magnetycznych. Aby usunąć wpływy nieznanego promieniowania, które miało związek z plamami słonecznymi, skonstruował rodzaj magnetycznej osłony wokół swoich doświadczeń w formie zamkniętego, uziemionego, metalowego pojemnika. Następnie w celu ustabilizowania temperatury wewnątrz metalowego pojemnika, wykonał wełniany płaszcz i owinął go wokół niego. Ku jego zdziwieniu metalowe pudło nie tylko nie ograniczyło wpływów kosmicznych zjawisk, ale jeszcze je wzmocniło. Wraz ze współpracownikami poświęcił dziesięciolecia na przeprowadzaniu chemicznych doświadczeń wewnątrz podobnych pojemników, które dokładnie przypominają konstrukcję orgonowego akumulatora Reicha.

Te niezależne potwierdzenia zasad działania akumulatora orgonu przez Piccarda zostały również, choć nie w bezpośredni sposób, potwierdzone przez biologa Browna. Brown zaobserwował fakt, że hermetycznie zamknięte, metalowe pojemniki, przy stałej temperaturze, ciśnieniu i z niewielką wilgotnością wewnątrz, nie ograniczają kosmicznych wpływów na zegar biologiczny próbek żywych organizmów w nich zawartych, ale przeciwnie, umożliwiają lepszą ich obserwację, a nawet dodają pewien niezwykły wymiar do ich zachowań. Na przykład wewnątrz tych metalowych pojemników metabolizm ziemniaków przechodził cykl, podobny w parametrach pomiaru do księżycowego, słonecznego i galaktycznego. Ponadto metabolizm ziemniaków wykazywał powiązanie z lokalną pogodą, ale jednak nie z pogodą dzisiejszą! Ale z pogodą o dwa dni do przodu! Wewnątrz zamkniętych pojemników pobudzone ziemniaki reagowały na zewnętrzne czynniki energetyczne z otoczenia, które również związane były z przyszłymi zdarzeniami atmosferycznymi.

Powyżej jest przedstawione zaledwie kilka rodzajów dowodów na istnienie zasad energetycznych podobnych lub identycznych z zasadami działania orgonu. W wielu przypadkach przedstawieni wyżej badacze nie znali prac Reich'a. W kilku z tych przypadków nienawidzili odwagi Reich'a, i z trudem tolerowali wymienianie jego nazwiska przez studentów. I jeszcze, fakty mocno przemawiające za potwierdzeniem podobieństwa do orgonowej energii Reich'a. Musi również zostać ostatecznie powiedziane, że odkrycie energii orgonu przez Reich'a było znacznie bardziej spójne, wyczerpujące i namacalne niż którakolwiek z powyżej wymienionych koncepcji. Dodatkowo do tego, energia orgonu została sklasyfikowana, sfotografowana i zmierzona, orgon może być widzialny, odczuwalny i jak już w tej książce zaznaczono, akumulowany w specjalnych doświadczalnych pojemnikach.

Dodatkowy komentarz należy się odnośnie reakcji środowisk naukowych i akademickich na te nowe odkrycia. Czytelnik zauważył, że większość, jeśli nie wszystkie, z tych badań, były gorliwie atakowane, izolowane lub ignorowane z powodu ich dokonania, bez względu na ich referencje, opinie, czy też ilość przedstawionych dowodów. Te emocjonalne reakcje, ucieczka od nowych pomysłów czy atakowanie wprowadzających zamieszanie nowych idei, zostały przez Reicha wyjaśnione jako efekty emocjonalnego zaburzenia, które nazwał emocjonalną plagą. Praktycznie wszyscy naukowcy, którzy zweryfikowali część tych powszechnych zasad naturalnej energii byli atakowani przez szczególną postać emocjonalnej plagi, która budowała swoją reputację nie na pracy badawczej, lecz na politycznej mocy i ilości skalpów, które udało im się zdobyć.

Plotka, obmowa, polityczna taktyka, ukradkowe ataki, a nawet manipulacje sądów czy policji są standardowymi sposobami działania tej plagi. Ich ukrytym celem, podobnie jak Wielkiej Inkwizycji, jest zabić szkodliwe nowe odkrycia oraz mężczyzn i kobiety, którzy ich dokonują. Historia nauki jest wypełniona dowodami takiego rodzaju zachowania. Zachęcamy czytelnika do przejrzenia dyskusji Reich'a na temat emocjonalnej plagi pod oryginalnymi tytułami Character Analysys (3rd, Ed) People in Trouble, oraz The Murder of Christ, ponieważ to ciągle stanowi główną przeszkodę na drodze społecznego rozwoju ludzkości i naukowych poszukiwań.